Jak zrobić miód pitny – staropolski przepis krok po kroku.

Staropolski miód pitny

Mieszkańcy południa Europy mieli wina. Słowianie wytwarzali miody pitne, które były cenione przez rycerstwo. Miód pitny kiedyś był napojem dostępnym tylko dla pary królewskiej i szlachty. W późnym średniowieczu miód pitny ustąpił miejsca winom i z racji większej dostępności trafił do klas niższych. Dziś także warto robić i degustować staropolskie miody pitne. Każdy pszczelarz i miłośnik domowych alkoholi obowiązkowo powinien wytwarzać domowe miody pitne. Staropolski miód pitny to nie do opisania głęboki bukiet smaku i zapachu miodu.

Dlaczego zdecydowałem się zrobić miód pitny i jakie mam doświadczenie?

Od kilkunastu lat z powodzeniem robię wina domowe. Mam duże doświadczenie w przygotowywaniu nastawy drożdży, dobieraniu kasowości owoców i proporcji wody. Wiem ile cukru można dąć na początku do wina, kiedy dosładzać, jak zlewać klarować i butelkować domowe trunki. Jako doświadczony winiarz powiem Wam, że w porównaniu do wina domowego, przygotowanie miodu pitnego jest bajecznie proste. Jest 1 proporcja miodu i wody i żadnych wyliczeń kwasowości i poziomu cukru w nastawie. Każdy z Was razem ze mną zrobi krok po kroku staropolski miód pitny.

Do tej pory szkoda mi było własnego, dobrego miodu na zrobienie miodu pitnego. Wolałem go najzwyczajniej w świecie zjeść z rodziną lub sprzedać, a pozyskane pieniądze przeznaczyć na rozwój Pasieki Miodowe Wzgórze. Na początku przygody z pszczelarstwem miodu nigdy nie jest za wiele. W tym nietypowym sezonie 2020 z powodu ciągłego, małego pożytku lipowego musiałem dwukrotnie robić miodobranie z lipy. Silne rodziny cały czas donosiły nektaru i nie można było odebrać dojrzałego miodu. Drugie miodobranie było bardzo późno bo aż 1 sierpnia! To nie jest czas na zabawę w miodobranie. Pszczoły trzeba leczyć i podkarmiać na rozwój zimowy. Jedna nietypowa rodzina pszczela nadal miała lekko kapiący miód. Krótka męska decyzja. Nie czekam kolejnego tygodnia na odparowanie niedojrzałego miodu – przerobię go na miód pitny. Wykręciłem ramki z tego ula jako ostatnie do oddzielnego odstojnika. Tak pozyskałem część miodu do nastawu brzęczki miodowej.

Do zrobienia miodu pitnego będziemy potrzebowali:

Do przygotowania miodu pitnego tak jak wina domowego potrzebujemy:

  • szklany gąsior (baniaka) z gumowym korkiem i rurką fermentacyjną (można też i bez rurki)
  • butelki, w której rozrobisz drożdże do miodu pitnego
  • duży garnek do rozmieszania miodu z wodą

składniki na miód pitny

3 podstawowe składniki na staropolski miód pitny:

Zobacz jak krok po kroku zrobić miód pitny trójniak!

1 krok. Przygotowujemy matkę drożdżową.

Są dwie szkoły: pierwsza używania suszu drożdży, druga gotowych drożdży aktywnych. Druga metoda jest teoretycznie prostsza, bo mamy niby aktywne, płynne drożdże które możemy od razu wlać do nastawu. Nie korzystam z takich drożdży bo nie zawsze kupisz żywe aktywne drożdże – nie wiadomo jak były przechowywane. Przygotowanie nowych drożdży z suszu trwa do 3 dni i można zepsuć nastaw wina/miodu! Korzystam z suszu drożdży Zamojscy, który zawsze mi poprawnie startuje z nastawem. Do miodu pitnego są specjalne drożdże i z nich skorzystałem.

Postępuj zgodnie z instrukcją

Postępuj zgodnie z instrukcją na opakowaniu drożdży. Ja zagotowaną wodę wlewam 2/3 wysokości do czystej, ciemnej butelki po piwie, dosypuję łyżeczkę cukru, mieszam intensywnie. Jak ostygnie do temperatury pokojowej wsypuję opakowanie suszu drożdży, mieszam, przykrywam wlot wacikiem i odstawiam na 2 – 3 dni w ciepłe miejsce. Każdego dnia mieszam delikatnie. Po 2 – 3 dniach intensywnie pracujące (widać po latających frędzelkach suszu i zmąceniu wody) drożdże są gotowe, aby wlać do nastawu wina / miodu.

2 krok. Przygotowujemy brzeczkę miodową

Jak masz po 2 – 3 dniach wystartowane drożdże, zabierasz się za przygotowanie nastawy brzeczki miodowej. Bez względu na to czy masz skrystalizowany miód (krupiec) czy płynny (patoka), miód musimy rozpuścić i rozmieszać w wodzie. Trójniak to 1 część miodu na 3 części nastawu. Czyli w praktyce każde 10 litrów nastawu składa się z 3,33 L miodu i 6,66 litra wody. Jak ktoś woli inne obliczenie: 1 litr miodu mieszamy z 2 litrami wody i otrzymamy 3 litry nastawu.

W dużym garnku mieszamy miód z wodą.

Zachowując proporcje mieszamy miód z wodą w dużym garnku. Dlaczego w garnku? Bo tak jest najwygodniej. Niektórzy grzeją / gotują miód. Kategorycznie sprzeciwiam się takim praktykom. Miód, aby zachował swoje zdrowotne właściwości nie może być podgrzewany do temperatury powyżej 40 st. C. W proporcji 1 do 3 miód nawet skrystalizowany bardzo dobrze rozpuszcza się w wodzie o temperaturze pokojowej.
Moja brzeczka miodowa powstała ze świeżo wykręconego miodu lipowego oraz zeszłorocznego miodu, który mi został. Zawartość cukru w brzeczce trójniaka to Blg około 30 – 35.

3 krok. Dodanie drożdży do nastawu. Fermentacja burzliwa i spokojna.

Rozpuszczony miód z wodą umieszczamy w baniaku. Wlewamy przygotowane w punkcie 1 drożdże (płyn razem z suszem „farfoclami”). Intensywnie mieszamy ciecz wewnątrz baniaka. Montujemy gumowy korek i wkładamy rurkę fermentacyjną z wodą. Ja nie użyłem rurki, zakryłem kawałkiem zwiniętego papierku. Dla początkujących zaleca się stosowanie rurki, która nie dopuszcza powietrza do beztlenowego miejsca fermentacji i wskazuje nam jak intensywnie pracuje nasz miód. Zostaw około 1/5 przestrzeni pustej na ewentualną burzliwą fermentację i wytwarzaną pianę. Pustą przestrzeń możemy wypełnić dolewając kolejną dawkę miodu z wodą, gdy zobaczymy z jaką fermentacją mamy do czynienia. Ja miałem dodać kolejną dawkę zeszłorocznego miodu, ale po tym jak zabrakło miodu w sezonie 2020 zrezygnowałem z tego. Zostawiam zeszłoroczny miód, wraz z zapasem tegorocznego do konsumpcji. Nastaw z brzeczką miodową trzymamy w ciepłym miejscu. Optymalna temperatura wynosi 25 stopni C.

Pierwsze 2 tygodnie – fermentacja burzliwa.

Przez pierwsze 2 tygodnie będzie intensywnie wydzielał się gaz i ulatywał poprzez rurkę fermentacyjną. To oznaka spalania cukru z miodu i zamiana ich na alkohol przez drożdże. Co kilka dni można zamieszać cieczą w balonie. Niektóre źródła podają, że podczas fermentacji miodu pitnego wydziela się intensywnie piana. Robiąc wina potwierdzam, piana intensywnie się wydziela do tego stopnia, że potrafi wylatywać przez rurkę fermentacyjną.

Miód pitny trójniak
Nastaw miodu pitnego trójniak 2020.

W moim przypadku piana z brzeczki miodowej była minimalna na środku nastawu jak na załączonym wyżej zdjęciu.

Kolejne 4 – 6 tygodni fermentacja spokojna.

Kolejne 4 – 6 tygodni to okres fermentacji spokojnej. Stopniowo zmniejsza się Blg i wzrasta poziom alkoholu. Po tym czasie brzeczka miodowa przestaje pracować. Drożdże obumierają od stężenia alkoholu.

4 krok. Zlewamy brzeczkę miodową do drugiego gąsiora – fotorelacja.

Gąsior z nastawem stawiamy na wyższym podeście np stabilnym taborecie. Za pomocą wężyka gumowego zlewamy z nad osadu brzeczkę do drugiego, mniejszego gąsiora.

2 balony zlewanie miodu pitnego
2 balony zlewanie miodu pitnego

Jeśli nie masz drugiego gąsiora, możesz zlać do dużego / dużych garnków i z nich za pomocą wężyka gumowego ponownie wlać do umytego gąsiora. Przy zlewaniu cieczy przede wszystkim zwróć uwagę by nie zmącić osadu i nie wciągać go z dna.

Zlewaj miód pitny po ściance naczynia.

zlewanie miodu pitnego po ściance balona
Zlewanie miodu pitnego po ściance balona.

Kolejna ważna uwaga: zlewaj ciecz z wężyka po ściance, tak aby nie napowietrzać cieczy. Niewskazane jest natlenianie nastawu. W tym momencie możesz pokusić się o spróbowanie młodego miodu pitnego. Ja zawsze próbuję wino / miód pitny zaraz po zlania. Dzięki temu wiem co mi wyszło jaki poziom cukru i orientacyjną zawartość alkoholu.

Zaleca się co kilka miesięcy ponowne zlanie z nad wytrąconego osadu i przelanie do drugiego czystego gąsiora, aż nie wytrąci się osad martwych drożdży.

5 krok. Dojrzewanie młodego miodu pitnego

Zlaną do czystego gąsiora brzeczkę miodową, odstawiamy w chłodne miejsce o temperaturze 15 – 18 st. C na rok czasu. W tym czasie nastaw dojrzewa i klaruje się.

Miód pitny dojrzewa w piwnicy
Miód pitny dojrzewa w piwnicy

27 lutego 2021r. czyli po 5 miesiącach sprawdziłem poziom cukru w moim miodzie pitnym. Mój trunek ma książkowy poziom około 13,3 BLG. Nie obyło się oczywiście bez degustacji. W smaku bardzo pyszny i przede wszystkim dużo dojrzalszy niż jesienią.

poziom cukru BLG 13
Na zdjęciu pomiar cukru za pomocą cukromierza. BLG około 13,3.

Po upływie 12 miesięcy miód trójniak nabiera szlachetnego, staropolskiego aromatu. Przyszedł upragniony czas degustacji efektów naszej pracy.

Degustacja miodu pitnego
Degustacja miodu pitnego zaraz po zlaniu znad osadu

Można już degustować się szlachetnym, staropolskim miodem pitnym po uprzednim zlaniu do karafki. Nie zaleca się zlewania 12 miesięcznego miodu do butelek, ponieważ duża zawartość poziomu cukru z miodu i wciąż aktywne drożdże powodują ciągłą pracę miodu. Szczelnie zamknięte i przechowywane w ciepłym miejscu mogły by wystrzelić. Rzemieślnicy dodają siarczanów, my oczywiście nie używamy chemii. Trójnika można bezpiecznie zlewać do butelek po następnych 2 – 3 latach.

6 krok. Rozlewanie do butelek

Jeśli po 2 – 3 latach nie zniknął nam miód pitny w procesie degustacji to możemy go butelkować 🙂. Oczywiście przygotowujemy czyste butelki. Gąsior z miodem delikatnie umieszczamy wyżej np na stabilnym taborecie i za pomocą gumowego wężyka zlewamy z nad ewentualnego osadu do butelek i korkujemy. Można też użyć butelek z zakrętkami – opcja tańsza i prostsza.

Jak zrobić miód pitny: półtorak, dwójniak, trójniak, czwórniak

Nazwy miodów pitnych wskazują na zawartość miodu w ich nastawie. Półtorak w 1,5 litra miodu pitnego zawiera 1 litr miodu. Dwójniak w 2 litrach miodu pitnego zawiera 1 litr miodu. Trójniak w 3 litrach miodu pitnego zawiera 1 litr miodu. Czwórniak w 4 litrach miodu pitnego zawiera litr miodu. Im wyższa proporcja miodu w nastawie tym dłuższy okres dojrzewania. Sprawdź jak na podstawie opisanego wcześniej przepisu na trójniaka, analogicznie zrobić miody pitne: półtorak, dwójniak oraz czwórniak.

Miód pitny półtorak

Brzeczka miodowa półtoraka powstaje z proporcji 1 litr miodu oraz 0,5 litra wody. Czyli dla 10 litrów brzeczki potrzebujemy 6,66 L miodu oraz 3,33 L wody. Półtorak zwany miodem królewskim jest najtrudniejszy do przygotowania z powodu wrażliwości drożdży na wysokie stężenie poziomu cukru w brzeczce Blg około 55 – 60. Bardzo długo fermentuje i dojrzewa dopiero po 8 – 10 latach.
Półtorak teoretycznie zawiera powyżej 16% alkoholu, lecz w praktyce z powodu dużej zawartości cukru, drożdże obumierają i nie wypracowują wspomnianej wartości alkoholu.

Miód pitny dwójniak

Brzeczka miodowa dwójniaka powstaje z proporcji 1 litr miodu oraz 1 litr wody. Czyli dla 10 litrów brzeczki potrzebujemy 5 litrów miodu oraz 5 litrów wody. Dwójniak także zwany miodem królewskim jest również trudny do przygotowania z powodu wrażliwości drożdży na duże stężenie poziomu cukru w brzeczce Blg około 44 – 50. Fermentacja i dojrzewanie trwa około 4 lat.
Dwójniak zawiera od 14 do 16% alkoholu.

Miód pitny czawórniak.

Brzeczka miodowa powstaje z proporcji 1 litr miodu oraz 3 litrów wody. Czyli dla 10 litrów brzeczki potrzebujemy 2,5 litra miodu oraz 7,5 litrów wody. Startuje z zawartością cukru Blg = 24 – 28.
Trójniaki i czwórniaki zawierają ok 10 – 14 % alkoholu. Czwórniak fermentuje i dojrzewa po 6 – 8 miesiącach.

Dlaczego warto robić własny domowy miód pitny?

Przede wszystkim sklepowe miody królewskie jakimi są półtorak i dwójniak są bardzo drogie. Posiadają aromat prawdziwego miodu i charakteryzują się brakiem bólu głowy po spożyciu. Sklepowe miody trójniaki i czwórniaki to nieporozumienie. Smak daleki od miodu i niemiłosierny ból głowy po ich spożyciu. To są trunki przygotowywane fabrycznie, nie wiemy ile jest tam chemii użytej do klarowania i zatrzymania fermentacji miodu! Powstają głównie nie z pewnego miodu prosto od pszczelarza, tylko ze skupu i podejrzewam że z chińskiego importu!!! Robiąc domowy miód pitny masz pewność co pijesz. Oszczędzasz także duże pieniądze. Koszt domowego trójniaka to około 8 zł za butelkę 0,75L – sklepowa podróbka to 2 – 3 razy większy wydatek.

Obróbka termiczna brzeczki: miody sycone (warzone) oraz miody niesycone.

Jak już wspomniałem wcześniej, niektóre przepisy zalecają podgrzanie brzeczki miodowej – powstają wówczas miody sycone (warzone). Podgrzewanie brzeczki miodowej czyli sycenie przed fermentscją, powoduje przede wszystkim to, że miód będzie trwalszy i klarowniejszy. Metodę oczywiście stosuje się przy gorszej jakości miodu! Po prostu zabija się wszystko włącznie z tym co żywe i pożyteczne w miodzie. Traci się także cenny aromat miodu.
Miody niesycone powstają tak jak w naszym przepisie z rozmieszania miodu w chłodnej wodzie. Metody tej używa się oczywiście do wysokiej jakości miodów! Miód niesycony ma cenne właściwości zdrowotne i delikatny bukiet.

36 thoughts on “Jak zrobić miód pitny – staropolski przepis krok po kroku.

  1. Mariusz

    A co z kwasowością nic o niej nie piszesz .

  2. MW

    Piszę o kwasowości. Proszę czytać uważnie. Cytuję ” Jako doświadczony winiarz powiem Wam, że w porównaniu do wina domowego, przygotowanie miodu pitnego jest bajecznie proste. Jest 1 proporcja miodu i wody i żadnych wyliczeń kwasowości i poziomu cukru w nastawie. ”
    Miód to nie owoce. Ma jedną zawartość cukru i poziom kwasowości. Mieszasz wodę z miodem w podanych proporcjach i uzyskujesz trójniak.

  3. Adni

    I na mitologia chemii w trunkach sklepowych. Nie jest to kwestia chemii tylko temperatury fermentacji: im wyższa tym więcej fuzli (od tego głowa boli) ale szybszy czas fermentacji. Jaby auto miał mgliste pojęcie o procesie to by o tym wiedział.

  4. Jędrzej

    Cześć,
    Czy ilość dodawanych drożdży jest tak sama w przypadku czwórniaka, lub większej ilości brzeczki ?

    1. DiDi

      A gdy balon mamy już w niskiej temperaturze (te 15-18 st), to ma być on zamknięty rurką czy po prostu korkiem?

      1. MW

        Wówczas mamy 2 możliwości:
        – rurka fermentacyjna (trzeba pamiętać o uzupełnianiu wyparowującej wody)
        – naturalny korek jak do wina (taki jak u mnie na zdjęciu).

  5. MW

    Do Andi: do win i miodów pitnych producenci /niektórzy domowi użytkownicy także!/ dodają środki do klarowania i siarczyny / siarczany do zabijania drożdży. Nie sądzę by tylko na tych dwóch środkach chemicznych kończyła się tablica Mendelejewa przy produkcji sklepowych miodów pitnych. Moje nalewki, wina i miody są do degustacji. Od degustacji głowa nie boli. Do picia dużych ilości bez bólu głowy służy dobra, domowa woda ognista, a nie wino. Bardzo kiepska jakość sklepowych miodów pitnych skłoniła mnie do robienia własnych domowych!

    Do Jędrzej: ilość drożdży dodaje się do pojemności balonu z winem / miodem pitnym. Rodzaj miodu pitnego 3-niak, 4-niak to proporcja wody i miodu podana w przepisie. Ilość drożdży i cała reszta jest identyczna bez względu na to czy robimy trójniak czy czwórniak.
    Dodatkowo producenci drożdży podają, że opakowanie dajmy na to przeznaczone jest na balon o pojemności 25L. Wystarczy że wystartowane drożdże dokarmisz odrobiną cukru oraz wody i uzyskujesz nastaw na większą ilość wina. Moje wino / miód pitny w fazie fermentacji burzliwej wlane do wielkiej, o pojemności kilka tysięcy litrów kany byłoby zaczynem, który powstał z 1 malutkiej paczuszki drożdży. Jedynym ograniczeniem jest nasz czas potrzebny na rozmnożenie się drożdży.

  6. gosc

    „Półtorak w 1,5 litra miodu pitnego zawiera 1 litr miodu”
    „Brzeczka miodowa półtoraka powstaje z proporcji 1,5 litra miodu oraz 0,5 litra wody”
    Nie kłócą Ci się te dwa zdania?

    Bardzo fajny artykuł.

  7. MW

    Dziękuję za uznanie oraz zwrócenie uwagi na „czeski błąd”. Poprawiłem na „Brzeczka miodowa półtoraka powstaje z proporcji 1 litr miodu oraz 0,5 litra wody.”
    W weekend zlewałem znad osadu po fermentacji opisywany miód. Dodałem wpis wraz z fotorelacją https://miodowewzgorze.pl/blog/zlalem-brzeczke-miodowa-do-drugiego-gasiora/ . Zapraszam do oglądania. Darz miód.

  8. Glinka

    Czy drożdże wlewamy razem z tymi farfoclami czy przecedzony

  9. MW

    Drożdże wlewamy z całą zawartością. To właśnie na „farfoclach” jest najwięcej namnożonych drożdży.

  10. Bogdan

    Pokusiłem się na półtoraka cz w domowych warunkach da radę czy jednak zwiększyć ilość wody. Miód jest w pierwszej fazie dość silnej fermentacji.

  11. MW

    Oczywiście, że w domowych warunkach da radę zrobić półtoraka. Zalecam jednak zrobić trójniaka z tego przepisu. Powody są dwa. Przede wszystkim półtorak to najtrudniejszy miód pitny i lepiej zacząć od prostszego w przygotowaniu trójniaka. Po drugie półtorak będzie dojrzały i gotowy do spożycia dopiero po 8 – 10 LATACH!
    Warto robić co roku trójniaka, który dojrzewa do roku czasu i w międzyczasie przygotować półtoraka lub dwójniaka i mieć go w zapasie na szczególną okazję 🙂
    Trójniak jest pyszny i dość słodki. Półtorak i dwójniak jest bardzo słodki i nie każdemu smakuje. Z danej porcji miodu, którego jest bardzo mało w tym roku, otrzymamy większą ilość 3-niaka niż 1,5-raka.
    Pozdrawiam serdecznie i życzę sukcesów.

    1. Bgdan

      Dziękuję serdecznie. Teraz jeszcze tylko pytanie czy do tego półtoraka mogę spokojnie do dać wody do proporcji dwujniaka bo na tyle pozwoli mi Bałon w którym nastawiłem. Tak jak pisałem nastaw jest po tygodniu fermentacji.

      Dodatkowe pytanie 30 maja 2021
      Bgdan
      Witam. Mam kolejne pytanie jak już pisałem pokusiłem się na półtoraka i dziś jest 21 tygodni od nastawu i moim zdaniem jest on za słodki a alkoholu niewiele. Czy mogę coś z tym zrobić ?
      _____
      Odp Miodowe Wzgórze:
      Za dużo Pan kombinuje. Dwójniak i półtorak nie jest dla początkujących. Na początek polecam nabrać wprawy z trójniakiem. Jeśli zdecydował się Pan na półtoraka to trzeba uzbroić się w cierpliwość, gdyż ten miód dojrzewa od 8 do 10 lat. Czym jest 21 tygodni do 10 lat.

  12. MW

    Tak, można uzupełnić wodę (temperatura pokojowa 22-25 stopni C). Drożdże będą miały łatwiejszą pracę w niższym stężeniu cukru.

    1. Bgdan

      Dziękuję bardzo. Czyli nie pozostaje nic jak nastawić trójnika. A na półtoraka czekać. Tylko czy ja będę żył jeszcze 10 lat 🙂

  13. Michał

    Ostatnio sfermentował mi w słoiku 1l miodu nawłociowego, czytałem że można go zużyć właśnie na miód pitny, tylko mam pytanie czy z takiego miodu w takiej ilości miodu bez większego problemu da się otrzymać taki czwórnak?

  14. MW

    Michale. Zapewne nie litr miodu, a popularny słoik 0,9L. Po drugie nie wiem w jakiej fazie fermentacji jest miód. Najczęściej miód zaczyna się psuć od góry. Wystarczy wówczas zebrać łyżką tą miękką warstwę zepsutego miodu i reszta jest jeszcze ok. Sprawdź może miód poniżej tej warstwy jest dobry. Jeśli chcesz zrobić z tego miód pitny to musisz słabej jakości miód zagotować by pozbyć się dzikich drożdży. Następnie po ostudzeniu przygotować proporcje czwórniaka.
    Jak dla mnie gra nie warta świeczki, szkoda zabawy z tak małą ilością miodu. Dodatkowo zaleca się nastawiać minimum 5L nastawu miodu pitnego.

    1. Bogdan

      Witam . Mam pytanie po 5 tygodniach dość mocnej fermentacji bardzo się uspokoiło w 6 tygodniu czy to normalne jest ? Próbowałem nastaw ma smak słabiutkiego bardzo słodkiego wina czy to tak ma być.?

      1. MW

        Po 5 – 6 tygodniach ustępuje fermentacja burzliwa. To normalne zjawisko. Po prostu drożdże wypracowały maksymalne stężenie alkoholu i obumierają. Teraz trzeba zlać miód pitny znad osadu i odstawić w chłodniejsze miejsce. Temperatura poniżej 18 stopni C. Za 6 – 8 miesięcy czwórniak powinien być dojrzały do spożycia.

  15. p

    Fajny opis – tego szukałem. Zostało mi sporo miodu z zeszłego roku, więc … 🙂
    Pozdrawiam

  16. sławek

    Mam trójniak 8 letni i jedno co mnie nurtuje to zawartość cukru 13 %. Po za tym wszystko OK , wszyscy zadowoleni

  17. MW

    Sławku, przed chwilą poszedłem do piwnicy i zlałem próbkę miodu do sprawdzenia poziomu BLG. W kroku 5 masz zdjęcie pomiaru. U mnie w 5 miesięcznym, dojrzewającym jeszcze miodzie BLG = 13,3. Więc podobnie jak u Ciebie. To jest prawidłowa wartość. Poziom cukru 13 w trójniaku to powód do dumy, a nie zmartwień. W przemyśle dla dojrzałych miodów przyjmuje się BLG:
    13 dla trójniaka, oraz 11 dla czwórniaka. W praktyce przede wszystkim w zależności jakie użyjesz drożdże możesz uzyskać trójniaka i czwórniaka na poziomie BLG=16. Tak więc zawartość cukru 13 to idealna wartość.
    PS. Podziwiam, że przez 8 lat przechowujesz trójniaka :-).

    1. Sławek

      Dziękuję bardzo . Zostały tylko 2 litry chętni są ale nie ma czym dzielić.

  18. Maciej

    Świetny artykuł.
    Męczy mnie jedna rzecz : „Brzeczka miodowa półtoraka powstaje z proporcji 1 litr miodu oraz 0,5 litra wody. Czyli dla 10 litrów brzeczki potrzebujemy 7,5 litra miodu oraz 2,5 litra wody. ”
    Nie powinno być na 7 litrów miodu 3,5 litra wody?
    Pozdrawiam

  19. MW

    Macieju dziękuję za zwrócenie uwagi. Przykładowe wyliczenia dla 10L półtoraka były niepoprawne. Twoje również są niewłaściwe, ale bliższe prawdy :-). Uzyskałbyś 10,5L brzeczki.
    Prawidłową wartość zmieniłem w opisie i brzmi: dla 10 litrów brzeczki półtoraka potrzebujemy 6,66 L miodu oraz 3,33 L wody

  20. KonradR

    Dzień dobry. Powoli przymierzam się do spróbowania z miodem pitnym. Dziękuję za bardzo czytelny opis. Ten tutaj jest chyba najlepszy, jaki udało mi się znaleźć na internecie.
    Chciałbym prosić o doprecyzowanie jednej kwestii. Kiedy zlewamy miód po 12 miesiącach, to czy można to zrobić do szczelnego naczynia? W sensie jakieś duże słoiki. Jeśli nie, to czym należy zakryć wlot takiego naczynia?

  21. MW

    Pierwsze zlanie 3-niaka jest po około 6 tygodniach znad osadu. Następnie oczyszczony miód pitny z osadu dojrzewa jak na zdjęciu miod pitny w piwnicy
    przez następne 10 miesięcy. Przez te 12 miesięcy miód pitny dojrzewa.

    Po 12 miesiącach zlewamy go znad osadu, który zawsze się wytrąci i zlewamy do nowego mniejszego gąsiora (balona) dopasowanym objętościowo do ilości miodu pitnego, tak aby było jak najmniej wolnego powietrza. Może być to ten pierwotny gąsior do przechowywania, ale im mniej wolnego powietrza tym lepiej. Ja zakrywam go jak na wklejonym wyżej zdjęciu naturalnym korkiem, Dzięki czemu ma zapewniony przepływ ciśnienia powietrza – tak jak wino w butelce z korkiem. Można też dać tradycyjny korek z rurką, ale to kłopotliwe, bo trzeba pilnować – dolewać parującej wody z rurki. Naturalny korek jest najlepszy. To nie może być szczelnie zamknięte naczynie, bo może zachować się jak granat. Jedynie domowe wina, które mają mniejszą ilość cukru po dojrzewaniu zakręcam szczelnie nakrętką – po odkręceniu słychać syk powietrza.

    Według mnie najlepsza pojemność do przechowywania wszelkich fermentujących nastawów przed docelowym butelkowaniem, to minimum 5L. Do konsumpcji zlewam za pomocą wężyka na bieżące potrzeby degustacji, a po 2 – 3 latach można bezpiecznie zlać do butelek.

  22. Radek

    Witam,
    mam pytanie czy miód pitny można wykonać bez dodatku drożdży i jakie to ma znaczenie.
    Ciekawi mnie w jaki sposób był produkowany oryginalny staropolski miód.

  23. MW

    Oczywiście, że możesz nastawić miód pitny bez drożdży, ale ryzykujesz zepsuciem i skiśnięciem trunku, jeśli w porę nie wytworzą się naturalne drożdże. Dlatego zalecam stosowanie szlachetnych drożdży. Zamieszczam skan staropolskiego przepisu:
    Staropolski przepis na mióð pitny bez drożdży
    Wychodzi z tego przepisu coś podobnego do dwójniaka.

    Poniżej staropolski przepis na miód pitny bez drożdży z dodatkiem soku z owoców:
    dodatek soku z owoców do miodu pitnego

  24. nevvcomer

    Witam, w tyn roku zamierzam zrobić swój pierwszy miód pitny i mam pytanko: zamierzam zamiast wody użyć sok z brzozy oczywiście naturalny nie kupny słodzony tylko prosto z drzewa tylko nie jestem pewien czy powinienem go najpierw zagotować?? jakieś sugestie ?? pozdrawiam

    1. MW

      Jeśli ma Pan obecnie zeszłoroczny miód pitny dobrej jakości to nie trzeba go gotować. Sok z brzozy raczej bym zagotował, ponieważ po 1 dniu w temperaturze pokojowej zaczyna się psuć. Zanim drożdże by wystartowały, cały nastaw mógłby się zepsuć.

  25. G D

    Artykuł, po za kilkoma
    drobiazgami, które pod nim zostały sprostowane, jest napisany fachowo i bardzo ciekawie. Mam tylko jedną drobną uwagę. Prościej dla zrozumienia tematu, wyrazić proporcje bez ułamków.
    Np. Po co brnąć w 10,5 litra a później prostować 6,66 do 3,33.
    Dużo czytelniej skrócić matematycznie
    1 część do 2 części.
    1 do 1
    1 do 3,
    2 do 1,
    Itd.
    Ilość brzeczki, każdy sobie zsumuje.
    Po za tym, – szacunek dla Pana, za napisanie tego artykułu. 👍
    Pozdrawiam.

    1. MW

      Dziękuję za słowa uznania. W opisie 2 punkt: są zarówno podane części jak i konkretne wyliczenia. „Trójniak to 1 część miodu na 3 części nastawu. Czyli w praktyce każde 10 litrów nastawu składa się z 3,33 L miodu i 6,66 litra wody. Jak ktoś woli inne obliczenie: 1 litr miodu mieszamy z 2 litrami wody i otrzymamy 3 litry nastawu.”
      Wszystko po to, aby ułatwić wyliczenia.

  26. GDA

    Witam!
    W artykule nie wspomniałeś nic o kwasku cytrynowym, ja z nim w moim nastawie przesadziłem…
    Wg Ciebie nie powinno się niczym zakwaszać nastawu?
    W tym roku planuje nastawić niesycony zaprawiony korzennie. Na jakim etapie dodać przypraway; w momencie samego nastawu, wraz z drożdżami czy może w trakcie/ po fermentacji burzliwej? 😉

    1. MW

      Nie dodaję kwasku cytrynowego do trójniaka. Miód ma wystarczająco dużo aromatu i kwasowości. Nigdy nie dodawałem przypraw do miodu pitnego. Robiłem natomiast wina wermuty z ziół i dodaje się ja od razu do nastawu. Rozrób miód z wodą, dodaj przyprawy korzenne i wlej rozczyn drożdży.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *